KOMUNIKAT STAROSTY PUCKIEGO W SPRAWIE SYTUACJI ŁOSIA PRZEBYWAJĄCEGO NA TERENIE PÓŁWYSPU HELSKIEGO
W ostatnich dniach na adresy mailowe Starosty Puckiego oraz sekretariatu Starostwa Powiatowego w Pucku wpłynęły zapytania i postulaty oraz pisma informacyjne dotyczące sytuacji zwierzęcia z gatunku łoś euroazjatycki (alces alces), które przebywa na terenie Półwyspu Helskiego. W treści niniejszych wiadomości pojawiła się sugestia, że zwierzę jest ranne i potrzebuje pomocy weterynaryjnej. Autorzy wiadomości wskazywali ponadto, że Starosta Pucki powinien podjąć działania mające na celu odłowienie łosia i przemieszczenie go do stosownej placówki, gdzie otrzymałby pomoc weterynaryjną.
Powyższych informacji na chwilę obecną nie potwierdzają materiały, które pokazywałyby zwierzę będące w złym stanie. Pracownicy Nadleśnictwa Wejherowo, administrującego obszarem, którzy w ubiegłych miesiącach wielokrotnie widywali zwierzę nie odnotowali, żeby jego stan zdrowotny budził niepokój.
Wyjaśnić należy, że Starosta, do którego skierowano pisma, nie jest organem właściwym w sprawach udzielania pomocy rannej, dzikiej zwierzynie. Przepisy prawa nie zobowiązują ani nawet nie upoważniają Starosty do zajmowania się taką zwierzyną.
Kto zatem może lub musi udzielić pomocy rannemu, dzikiemu zwierzęciu?
Tryb udzielania pomocy rannemu, dzikiemu zwierzęciu został przedstawiony niedawno – tj. 3 września 2026 r. w komunikacie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, który jest dostępny na portalu gov.pl. Jak wskazuje GDOŚ – w przypadku znalezienia rannego zwierzęcia (dotyczy to obszarów zurbanizowanych) należy skontaktować się właściwym miejscowo urzędem gminy/miasta lub strażą gminną/miejską. Jednocześnie należy zawiadomić i podjąć wspólne działania (te czynności powinna już wykonać gmina po otrzymaniu wstępnego zawiadomienia) z lekarzem weterynarii oraz z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt posiadającym zezwolenie na przyjmowanie danego gatunku zwierząt. W przypadku łosia zlokalizowanego na terenie Półwyspu Helskiego będzie to ośrodek Fundacji Dziki Azyl w Kobylnicy znajdujący się w powiecie słupskim. Za całość przedsięwzięcia związanego z odłowieniem rannego zwierzęcia, a następnie przewiezieniem go do stosownego ośrodka odpowiada gmina i finansuje działania ze środków własnych (zob. stanowisko Regionalnej Izby Obrachunkowej w Kielcach z dnia 3 września 2026 r.).
W dokumencie wydanym przez Konwent Powiatów Województwa Małopolskiego z dnia 20 lutego 2026 r. skierowanym m. in. do Prezesa Rady Ministrów autorzy klarownie wyjaśniają, że przepisy art. 7 ust. 1 pkt 1 oraz art. 7 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym nakładają na gminę m. in. obowiązek podejmowania stosownych działań w odniesieniu do dzikiej zwierzyny. W przypadku bytowania dzikich zwierząt na terenach zurbanizowanych gminy, organem odpowiedzialnym za rozwiązywanie problemów z tym związanych jest gmina, gdyż do zadań własnych gminy należy zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty poprzez zapewnienie porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli, a także do obowiązku gminy należą sprawy związane z ochroną przyrody, w tym działań związanych z dziko występującymi zwierzętami. Zatem w przypadku pojawienia się na terenie zurbanizowanym dzikich zwierząt, które zakłócają porządek, organ wykonawczy gminy powinien zarządzić podjęcie stosownych działań. W przypadku rannej zwierzyny (w tym dzikiej) przebywającej na terenie zurbanizowanym gmina powinna zapewnić niezbędną pomoc weterynaryjną.
Jeżeli jednak ranne zwierzę zostanie znalezione przez człowieka w swoim naturalnym, leśnym środowisku – w pierwszej kolejności poinformować należy właściwe miejscowo nadleśnictwo, które następnie podejmie stosowne działania.
Odnosząc się do sugestii zawartych w niektórych nadesłanych wiadomościach, tj. że Starosta Pucki powinien w trybie art. 45 ust. 3 ustawy z dnia 13 października 1995 r. ustawy Prawo łowieckie wydać decyzję o odłowie łosia, należy wyjaśnić, że przepis ten nie znajdzie zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż jak wynika z pism, apeli i postulatów, autorzy nie wskazują dokładnego miejsca przebywania łosia, ani tym bardziej nie wskazują obiektu produkcyjnego lub obiektu użyteczności publicznej, którego funkcjonowanie byłoby w jakiś szczególny sposób zagrożone. Ponadto żaden zarządca któregokolwiek z takich obiektów także nie wystąpił do starosty w tej sprawie, a wniosek powinien co do zasady złożyć zarządca obiektu.
Z treści art. 45 ust. 3 ww. ustawy klarownie wynika, że starosta może wydać decyzję o odłowie wyłącznie w sytuacji, gdy wystąpi szczególne zagrożenie – a więc poważne zagrożenie o kwalifikowanym charakterze, które w sposób trwały uniemożliwia normalne funkcjonowanie jakiegoś obiektu produkcyjnego lub obiektu użyteczności publicznej. Zagrożenie tymczasowe, które po upływie krótkiego czasu ustępuje, nie może tu zostać uznane za zagrożenie o szczególnym charakterze. Nie będzie takim szczególnym zagrożeniem np. incydentalne pojawienie się zwierzęcia na drodze publicznej, gdyż powstałaby wówczas konieczność odławiania dziesiątek zwierząt każdego dnia (w okresie od zmierzchu do świtu dzikie zwierzęta często przekraczają trasy komunikacyjne przebiegające przez lasy) – w przypadku pojawienia się takiego ryzyka ustawia się ostrzegawczy znak pionowy A-18b.
Zdaniem organu, przebywający na terenie półwyspu łoś nie zagraża w sposób szczególny żadnym obiektom użyteczności publicznej, żeby zastosowanie znalazł przywołany wyżej przepis. Jeżeli jednak takie zagrożenie się pojawi i gmina bądź zarządca obiektu zwrócą się o wydanie decyzji na podstawie przepisów Prawa łowieckiego to taka decyzja, po zaopiniowaniu przez Polski Związek Łowiecki, zostanie natychmiast wydana.
W poniedziałek 14 września br. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Pucku zwróciła się z prośbą do lokalnych samorządów o ustalenie czy zwierzę faktycznie wymaga pomocy i o ewentualne podjęcie stosownych działań. Z informacji uzyskanych 15 września z Zarządzania Kryzysowego UM Hel wynika, że Gmina Miejska Hel nie podejmuje w chwili obecnej żadnych działań wobec łosia, ponieważ nie znajduje się na terenie zurbanizowanym miasta. A w przypadku, gdyby się pojawił stosowne działania we współpracy z odpowiednimi służbami zostaną podjęte. Gmina Jastarnia ustnie przekazała podobne ustalenia. Warto podkreślić, że do żadnego z organów czy służb nie dotarła potwierdzona informacja, że zwierzę wymaga pomocy weterynaryjnej. Załączony na jednym z portali 4 sekundowy filmik, zdaniem specjalistów, nie przesądza o konieczności udzielenia pomocy.
Natomiast prowadzony jest obecnie monitoring w celu poszukiwania łosia i przeprowadzenia oceny w zakresie udzielenia pomocy. Jeżeli taka zostanie uznana za potrzebną, niezwłocznie zostanie udzielona.
Jednocześnie musimy zdawać sobie sprawę, że łoś jest zwierzęciem dzikim, jego populacja w Polsce sięga 40 tysięcy sztuk, zamieszkuje lasy, które są jego domem. Nasze miasta, wsie czy sieci drogowe stale się rozrastają, dlatego miejsc, gdzie możemy natknąć się na leśne zwierzę jest coraz więcej. Ważne jest by właściwie ocenić sytuację i interweniować wówczas, gdy jest to konieczne poprzez zgłoszenie odpowiednim służbom.


- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!